6 grudnia - urodziny "galleryjki" 

Jak to się zaczęło?

Każdy zapewne zna to uczucie - uda się własnoręcznie stworzyć coś ładnego, niepowtarzalnego, w co wkłada się dużo uczucia, 
wplatają się myśli, można to dotknąć i nacieszyć oczy, ale przychodzi ta chwila, w której rozstajemy się z tym czymś i oddajemy komuś 
w opiekę - jako prezent prosto od serca. Cieszymy się ogromnie, bo ta rzecz to jak przekazywana dalej iskierka radości - będzie kogoś 
rozweselać, przywoływać o nas myśli i pamięć. A jednak gdzieś w środku będziemy tęsknić za wytworem własnych rąk...  
Doświadczyłam dużo takich rozstań, aż pewnego dnia Iza podpowiedziała mi pomysł - do którego początkowo podeszłam dosyć 
sceptycznie - zrobienia własnej strony internetowej i stworzenia archiwum swoich prac. Idea ta kiełkowała we mnie dosyć długo, aż 
spodobała mi się na tyle, aby można było wcielić ją w życie. Początki były trudne -  przerażało mnie nieznane terytorium, a wszelkie 
informatyczne pojęcia języków programowania sprawiały, że ciarki przechodziły mi po plecach (ten tajemniczy niezgłębiony html, 
JavaScript, jakieś domeny, operatorzy ...  i ja w tym wszystkim niczym Alicja w krainie czarów). A jednak moja dociekliwość została 
wynagrodzona, a efekty 
możecie oglądać kiedy tylko przyjdzie Wam na to ochota.  

6 grudnia 2002r. był dniem, w którym mogłam już wprowadzić adres w przeglądarce i zobaczyć na żywo swoje nowe dzieło. Tamten 
mikołajkowy dzień był jednym z bardziej szalonych w moim życiu i będę go z różnych powodów pamiętać i z rozrzewnieniem wspominać do 
końca życia. Pierwsi goście zawitali tutaj już na początku grudnia 2002r. Potem były pomysły jak poszerzyć grono odbiorców -  zarejestrowanie 
się w najpopularniejszych wyszukiwarkach i katalogach spowodowało, że licznik kręcił się szybciej, a strona stawała się coraz bardziej 
popularna (i tutaj rada dla Was -  jeśli kiedykolwiek zdarzy Wam się zapomnieć całego adresu, wystarczy w wyszukiwarce np. na  
wp.pl  
lub w  google.pl  wpisać hasło:  galleryjka - koniecznie przez dwa 'l' - i bez problemu do mnie traficie) . Myślę jednak, że wielu z Was ma już 
ten adres w swoich 'Ulubionych'  :-)
  
Teraz udoskonalanie własnej stronki traktuję jak cudowną zabawę - począwszy od wymyślenia nazwy, kolorystyki, układu strony, przez 
skanowanie i fotografowanie gotowych prac, komponowanie ich na stronie, aż po tworzenie tekstów i wstawianie nowych "bajerów"  (data, 
która zmienia się automatycznie, przewijane hasło, licznik odwiedzin, księga gości).

"Galleryjka"  to coś, co sprawia mi wiele radości, o czym często myślę, czym trzeba się opiekować - jest takim wirtualnym tamaguchi; 
jest tym czym miała być - dzięki niej mam wszystkie swoje prace zebrane w jednym miejscu.

Mam nadzieję, że Wam również podoba się to co robię...